Menu stron
Facebook
Menu kategorii

Opublikowano dnia 29 mar 2013 w Polecane | 2 komentarze

Zwycięzca śmierci, piekła i szatana...

Zwycięzca śmierci, piekła i szatana...

Wiele szcze­gółów do­ty­czą­cych Je­zusa, które dziś wy­dają się oczy­wiste, zo­stało zmyślonych.

Przed­świą­teczne sza­leń­stwo, ostatnie za­kupy i po­rządki. Jeszcze tylko ta­lerze i za­sia­damy do śnia­dania wiel­ka­noc­nego. Suto za­sta­wiony stół, ży­czenia, roz­mowy, czas wolny od pracy – re­laks i wy­po­czynek. W całym tym zgiełku, za­zwy­czaj za­po­mi­namy co tak na­prawdę świę­tu­jemy, i o co w tym wszystkim chodzi.

Każdy powie: „prze­cież to proste – Jezus zmar­twych­wstał i teraz się z tego cie­szymy”. Nie za­sta­na­wiamy się kim był Chry­stus, jakie zna­czenie miała jego męka, i czy wła­ściwie wy­da­rzenia drogi krzy­żowej to fakt, czy mi­tyczny przekaz, który czcimy z przy­wią­zania do tradycji?

W świecie współ­cze­snym, mało jest czasu na wiarę. Ka­to­li­cyzm nie jest w mo­dzie, Ko­ściół to upo­li­tycz­niona in­sty­tucja ma­jąca swe blaski i cienie, a obecne od­krycia nauki sy­gna­li­zują że Adam, Ewa i Eden to fikcja li­te­racka. Wróćmy do Je­zusa. Uczeni są zgodni – jest on po­stacią hi­sto­ryczną. Co prawda nie­wiele o nim wia­domo, a do­stępne pisma za­wie­rają często sprzeczne informacje.Wiele szcze­gółów do­ty­czą­cych Je­zusa, które dziś wy­dają się oczy­wiste, zo­stało zmy­ślo­nych. W żadnym miejscu nie ma in­for­macji, w którym roku Jezus przy­szedł na świat. Prze­słanki hi­sto­ryczne mówią, że mu­siało to na­stąpić po­między 4 ro­kiem p.n.e. a 6 ro­kiem n.e.

Znacznej części tego, co każdy z nas wie o Synu Bożym, nie znaj­dziemy w Pi­śmie Świętym. Przez stu­lecia więk­szość chrze­ścijan czer­pała swą wiedzę nie z No­wego Te­sta­mentu, lecz z po­pu­lar­nych ksiąg, któ­rych Ko­ściół nie usank­cjo­nował. Do naj­bar­dziej zna­nych na­leży tak zwana Pro­to­ewan­gelia Ja­kuba, która po­wstała za­pewne pod ko­niec II wieku n.e., czyli prawie sto lat po ewan­ge­liach ka­no­ni­czych (włą­czo­nych do No­wego Te­sta­mentu). Jest zatem mało praw­do­po­dobne, aby za­wie­rała in­for­mację zgodne z prawdą historyczną.

Nauka i fakty hi­sto­ryczne to jedno, wiara to drugie. Zmar­twych­wstanie Je­zusa, mimo iż mało ra­cjo­nalne z me­dycz­nego punktu wi­dzenia, jest im­pe­ra­tywem wiary chrze­ści­jań­skiej. Istotnie, na tym fakcie się ona opiera; nie na darmo św. Paweł na­pisał:” Jeśli Chry­stus nie zmar­twych­wstał, da­remne jest nasze na­uczanie, próżna jest także wasza wiara”(1 List do Ko­ryn­tian 15,14). W związku z tym dla po­twier­dzenia wia­ry­god­ności chrze­ści­jań­stwa do­wodzi się re­al­ności Je­zu­so­wego po­wrotu do życia. Wy­chodzi się w tym celu od wy­raź­nych in­for­macji No­wego Te­sta­mentu na temat pu­stego grobu, zja­wień się Zmar­twych­wsta­łego i obec­nego od po­czątku w pier­wotnym chrze­ści­jań­stwie prze­ko­nania, że Jezus na­prawdę po­wstał z martwych.

Fakt zmar­twych­wstania jawi się jako je­dyne wy­ja­śnienie tych zja­wisk. Sym­bo­liczna prze­miana wina w krew i opłatka w ciało, której mo­żemy być świad­kami pod­czas mszy świętej to wciąż „wielka ta­jem­nica wiary”. Jeśli to ta­jem­nica wiary, to jaki sens miała męka Je­zusa i jego śmierć na krzyżu? Jakie prze­słanie i per­spek­tywy niesie dla wie­rzą­cych re­ligia, o tak mrocz­nych i krwa­wych pod­wa­li­nach? Śmierć i zmar­twych­wstanie Chry­stusa budzi wiarę w po­wszechne zmar­twych­wstanie, jest pod­stawą na­szej na­dziei na przy­szłe życie w Chry­stusie. Pismo Święte po­wtarza to wie­lo­kroć.” Jeśli bo­wiem wie­rzymy, że Jezus istotnie umarł i zmar­twych­wstał, to rów­nież tych, którzy umarli w Je­zusie, Bóg wy­pro­wadzi wraz z nim” (1 List do Te­sa­lo­ni­czan 4,14). „Chry­stus zmar­twych­wstał jako pierwszy spo­śród tych, co po­marli” (1 List do Ko­ryn­tian 15,20).

Wiara, to chyba naj­bar­dziej in­dy­wi­du­alna forma ak­cep­to­wania otrzy­ma­nych in­for­macji. W tak nie­przy­chyl­nych dla niej cza­sach, wielu chrze­ścijan bez­wiednie przyj­muje po­stawę, poj­mując wiarę prze­ży­ciowo, a mało zaj­mując się jej ra­cjami. Wiara jako do­świad­czenie eg­zy­sten­cjalne na­daje życiu sens. Próba do­tarcia po­przez księgi No­wego Te­sta­mentu do jej hi­sto­rycz­nych fun­da­mentów nie ma uza­sad­nienia, gdyż dla ludzi o więk­szej świa­do­mości teo­lo­gicznej hi­storia śmierci i zmar­twych­wstania nie musi być oparta na tym co do­kładnie się wy­da­rzyło, lecz na tym co stale wy­darza się w ser­cach ludzi wiary.

Dziś Wielki Piątek, Chry­stus umiera na krzyżu, to okazja do wielu prze­my­śleń nad naszą in­dy­wi­du­alną drogą życiową…

Do­minik Lowas

Chcesz roz­winąć temat? Przejdź do forum!
Po­wrót na stronę główną.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 9.0/​10 (liczba ocen: 4)
Zwy­cięzca śmierci, piekła i sza­tana…, 9.0 out of 10 based on 4 ratings

2 Komentarze

  1. Świetny ar­tykuł. Daje do my­ślenia, jako czło­wiek wie­rzący nie je­stem zwo­len­ni­kiem szu­kania prawdy w bi­blii, ale to co Pan na­pisał ma sens i po­zwala spoj­rzeć na te święta z innej per­spek­tywy. Dzię­kuje i pozdrawiam.

  2. Fakty-​faktami, wiara-​wiarą , po­myśl — Boga znaj­dziesz obok siebie . Fe­no­me­nalnie stwo­rzony świat daje obraz ‚że nie jest to dzieło przy­padku. A z wiarą jest tak jak po­wie­dział Pan Jezus kiedy na­uczał ” wiara cię uzdrowiła”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zostawiając swój komentarz na niniejszej stronie potwierdzasz akceptację regulaminu!